Długo mnie tu nie było...chciałabym powiedzieć, że wracam już na stałe do blogowania, ale z tym może być różnie więc nie chcę nic obiecywać. Skąd taka przerwa u mnie? Częściowo z powodu braku weny i częściowo z braku czasu, który głownie poświęcam mojemu wspaniałemu Synkowi. Przyznam się też szczerze, że walczę o powrót do figury sprzed ciąży dlatego nie do końca chciałam się Wam pokazywać, bo jakoś nie podobam się sobie w tej wersji z nadprogramowymi kilogramami...Brakowało mi jednak bardzo pisania postów i stwierdziłam, że czas do tego wrócić:-) Mam nadzieję, że z czasem będę mogła się Wam zaprezentować w lepszej wersji i może nawet opowiedzieć o tym, a na razie wspomnę tylko, że zaczęłam od delikatnych treningów ( ze względu na cc) z początkiem Nowego Roku, a teraz rozpoczęłam dużo intensywniejsze :-D
Sezon jesienno-zimowy powoli dobiega końca, ale przygotowałam jeszcze typowo zimową stylizację. Główną bohaterką jest tu kurtka typu parka. Wcześniej jakoś nie gustowałam w takich kurtkach, ale tej zimy postanowiłam kupić coś wygodnego, ciepłego i najlepiej z kapturem, który idealnie sprawdzi się podczas spacerów z wózkiem :-) Tuż przed porodem widziałam tą kurtkę i tak mi się podobała, ale wtedy nawet nie miałam jak jej zmierzyć z tym wielkim brzuchem:-) Na szczęście czekała na mnie :-) Jest na tyle uniwersalna, że z powodzeniem mogę ją założyć do dżinsów i sportowych butów oraz do sukienki czy tuniki. Przed Wami ta nieco bardziej elegancka wersja w połączeniu z czarną tuniką wykończoną skórzaną falbaną. Do tego długie brązowe kozaki i mała czarna torebka.
















