czwartek, 19 maja 2016

klasyka z szarą marynarką oversize, koszulą mgiełką i czerwonymi botkami


Przygotowałam tego posta już 2 dni temu, tylko brakowało tekstu, a jakoś nie miałam weny...Zdjęcia zrobiliśmy tak na szybko i z małymi "przygodami", ale o tym za chwilę.
Niedawno koleżanka brała ślub i postanowiłam pójść do kościoła z kwiatami złożyć życzenia Państwu Młodym. Nie chciałam jakoś szczególnie się stroić, bo nie byłam gościem weselnym więc nie miałam potrzeby zakładać strojnej sukienki. Niemniej jednak chciałam żeby było ciekawie i elegancko. Postawiłam na klasykę w postaci szarej oversizowej marynarki i czarnych dopasowanych spodni. Odrobiny charakteru całości nadała luźna koszula mgiełka i czerwone zamszowe botki na szpilkach. Właśnie te nieszczęsne botki sprawiły, że o mały włos nie dotarłabym do kościoła i rzecz jasna nie byłoby też zdjęć...Wyszliśmy z mężem z domu kilkanaście minut przed czasem żeby spokojnie zdążyć na ceremonię i przy okazji rozkoszować się po drodze piękną słoneczną pogodą. Ledwo przeszłam kilkaset metrów i nagle usłyszałam dziwny dźwięk, a moja noga jakoś tak zawisła w powietrzu. Obejrzałam się za siebie i widzę mój czerwony obcas leżący jak gdyby nigdy nic na chodniku. Masz Ci los! trzeba mieć pecha, bo jeszcze nigdy nic takiego mi się nie przydarzyło. Mąż pomógł mi dotrzeć do najbliższej ławki gdzie jakoś udało mi się zamontować obcas, ale czułam, że za chwilę jak mocniej stanę na tej nodze to znowu odpadnie. Po drodze zrobiłam 3 przystanki z powodu odpadającego obcasa, ale jakoś udało się dotrzeć. Wiedziałam, że muszę uważać i po prostu nie przenosić całej siły na tą nogę z felernym obcasem, ale spróbujcie wytrzymać tak prawie godzinę :-) Trzeba jeszcze było jakoś wrócić do domu. Bardzo powoli prowadzona przez męża pod rękę dotarłam i nawet udało się zrobić kilka zdjęć żeby zaprezentować Wam cały zestaw. 
Pomyślicie, że jestem szalona, ale czego się nie robi dla swoich czytelników :-) 
Pomijając całą tą zabawną w sumie sytuację botki są bardzo wygodne i mam nadzieję, że szewc je naprawi bez problemu i będą je mogła Wam zaprezentować w jeszcze innych stylizacjach.
P.S. Wiem, że wyglądam trochę dziwnie na niektórych zdjęciach i "krzywo" stoję, ale jak przypomnicie sobie historię z obcasem to myślę, że mi to wybaczycie :-)






jacket / marynarka - Vila
shirt / koszula - Crafted
pants / spodnie - Fuks
shoes / buty - Carinii
bag / torebka - Michael Kors


27 komentarzy:

  1. świetnie! Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Great look! Cool shoes) Have a nice day! www.elationofcreation.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne są te buty, ale powiem szczerze, że to dobrze o nich nie świadczy skoro odpadł obcas..
    mi się złamał obcas w zeszłym roku w drodze na komunię, bo mi się zachciało lecieć coś kupić na stacji benzynowej po drodze. .. na szczęście miałam w samochodzie balerinki, ale zbyt wyjściowo nie wyglądałam....
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie akcje z butami i nie tylko zawsze muszą się zdarzyć w najmniej odpowiedniej sytuacji jak gdzieś idziemy na imprezę czy w trakcie jakiejś uroczystości :-) Taka ironia losu :-)
      Wydaje mi się, że to jakaś wada produktu, ale szewc pewnie bez problemu przyklei obcas, bo on się trzymał na jakiś 2 gwoździkach, które się poluzowały. Generalnie buty są bardzo wygodne jak na tak wysoki obcas więc mogę im to wybaczyć :-)

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. te buty!!!! Bajeczneee!!!! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna koszula ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne zdjęcia :)) Buty rewelacja , dawno kupowałaś ? :D Mogę cię prosić o klik w reklamę w prawym górnym rogu ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Buty kupiłam już jakiś czas temu chyba w marcu jak były te wszystkie akcje rabatowe na eobuwie :-) Teraz widzę, że ponownie mają -20% na Carinii na Answear.com i właśnie na eobuwie do niedzieli 22.05 :-)

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Botki urocze, a złamanie obcasa to z pewnością na szczęście:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy zestaw. Botki najlepsze. Niestety tak to bywa z obuwiem. Lubi płatać figle :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna stylizacja bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha no to miałaś przygody z tym obcasem , naprawdę! :) Dobrze że wszystko skończyło się w miarę nieźle i że np nic się Ci nie stało! :) Botki bardzo ciekawe.
    Fajnie ożywiają tą stylizację, która jest naprawdę piękna i elegancka. Strzał w dziesiątkę.
    Podoba mi się tutaj. Obserwuję by mieć na bieżąco Twe posty!
    W wolnej chwili zapraszam do siebie. Jeżeli Ci się spodoba, zostań na dłużej. Pozdrawiam Ciepło i życzę udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny look ;) buty są przepiękne <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczna marynarka :) Żałuję, że dla siebie nie mogę takiej znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  13. cześć kochana :) pamiętasz mnie z mojego poprzedniego bloga?
    serdecznie Cię pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :-) Oczywiście, że pamiętam i zauważyłam, że coś zniknęłaś...Zmieniałaś adres bloga?

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  14. Loved how you paired these bold red shoes with all the feminine details and soft color palette of this beautiful, spring outfit! Perfect!
    kisses
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawe połączenie neutralnych kolorów z czerwienią. Buty by Sablewska rewelacja !!! Mam pytanie odnośnie żakietu na jakiej stronie mogę go znaleźć ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Jeśli chodzi o żakiet to kupiłam go już dawno temu jakieś 3 lata temu i z tego co pamiętam były tylko 2 szt. - ten co ja mam i wersja khaki. Możesz poszukać w jakiś outletach lub zobaczyć na stronie Vila chociaż oni mają tam raczej aktualne kolekcje. W sumie to Vila bardzo często wypuszcza marynarki w tym stylu więc z pewnością coś znajdziesz :-) Ja ostatnio kupiłam taką oversize w kolorze khaki i na pewno pojawi się na blogu :-)

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  16. No to niezłego Ci psikusa buty sprawiły :) Ogólnie firma Carinii słynie z dobrej opinie jeśli chodzi o jakość butów :)Sama kiedyś przymierzałam ten model, ale w innym kolorze i fakt bardzo wygodne i super się prezentują na nodze :) Mimo wszystko jakoś zrezygnowałam z zakupu :( Muszę przyznać, że Twoje są piękne odważny kolor, który nadaje charakteru całej stylizacji. Podoba mi się :*
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie jestem trochę zdziwiona, bo mam już 2 pary butów Carinii i bardzo dobrze się sprawdzają. Widocznie na kiepski egzemplarz trafiłam ;-)

      Usuń
  17. Ależ miałaś przygodę! Botki same w sobie są śliczne, więc gdyby nie ten odpadający obcas to nawet bym powiedziała, że chciałabym podobne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. I love your shoes!
    kss
    new post: http://tupersonalshopperviajero.blogspot.com.es/2016/05/adidas-head-to-toe.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialna stylizacja, niby prosta,klasyczna a zarazem bardzo ciekawa,dzięki koszuli i butom! Pięknie dopasowałaś wszystkie elementy stroju,twoja świetna torebka idealnie się zgrywa z marynarką!Pomimo małych przebojów ślicznie wyglądasz!Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)
Jeśli spodobał Ci się mój blog zaobserwuj :-)
Jeśli proponujesz wspólną obserwację - Ty zacznij :-)
Na wszystkie pytania odpowiadam pod postem :-)