środa, 3 sierpnia 2016

my hair 3

czerwiec 2016 r. ( przed i po wizycie u fryzjera )


Patrzę na datę pojawienia się poprzedniego posta o pielęgnacji włosów ( tutaj ) - 2 grudzień 2015 r. czyli 8 miesięcy temu :-) Zupełnie przypadkiem druga część powstała również 8 miesięcy po pierwszej ( pierwsza część tutaj ). Myślę, że takie posty będę dodawać cyklicznie.Co o tym sądzicie ?
Nie wiem czy pamiętacie, ale ostatnio nie byłam zadowolona z wizyty w pewnym słynnym pilskim salonie fryzjerskim. Byłam na poprawce i na szczęście efekt był już dużo fajniejszy, ale cała sytuacja, która miała tam miejsce i sposób w jaki mnie potraktowano pozostawił duży niesmak...Miałam już ochotę zrezygnować z farbowania włosów u fryzjera, ale po pewnym czasie jak emocje opadły doszłam do wniosku, że tym razem oddam się w ręce prawdziwego specjalisty od włosów. W tym celu wybrałam się do Marcina z Officyny, która mieści się w Poznaniu. Efekt jest świetny i jestem bardzo zadowolona zarówno z koloryzacji jak i cięcia :-) Obecnie prawie 2 miesiące od wizyty kolor trochę się wypłukał i nieco odbiega od tego na pierwszym zdjęciu, ale to wina słońca oraz olejku musztardowego, którego wcieram w skórę głowy ( kilka słów o nim poniżej ).
Podobnie jak wcześniej pokażę Wam co nowego aktualnie używam do pielęgnacji włosów. Część produktów pokazywanych poprzednio sprawdziła się na tyle, że ponownie je kupiłam więc kiedyś postaram się zrobić takie zestawienie wszystkich specyfików. Dzisiaj zajmiemy się tylko nowościami, których jeszcze Wam nie prezentowałam :-)
Na koniec będzie też trochę zdjęć porównawczych czyli pewnie to co najciekawsze w tego typu postach. 



szampony 


Perfect. Me by JF Malcolm, Repair & Stay Strong szampon wzmacniający do włosów osłabionych, cienkich z tendencją do wypadania - szampon z fajnym naturalnym składem, nie zawiera barwników, konserwantów ani parabenów, a przy tym dobrze się pieni i przyjemnie pachnie! Ciężko mi ocenić czy wzmacnia i zapobiega wypadaniu włosów, bo jest na nich zbyt krótko, ale myślę, że to produkt godny uwagi. Znalazłam go w jednym z pudełek Shinybox.
pojemność : 250 ml
cena : ok. 9 zł
dostępność : Hebe

L'biotica Biovax złote algi i kawior, szampon intensywnie regenerujący - ponownie produkt bez silikonów, parabenów, sls-ów. Kupiłam go zachęcona opinią Katosu i uważam, że to bardzo fajny produkt. Dobrze się pieni i myje włosy oraz skórę głowy, a przy tym ma dobry skład. Warto szukać w promocyjnych cenach np. w Rossmannie :-)
pojemność : 200 ml
cena : ok. 20 zł ( ja kupiłam za 9,90 zł w Rossmannie )
dostępność : drogerie

Organix, szampon wygładzający z brazylijską keratyną - jeden z kultowych szamponów Organix. Ja wybrałam ten z olejem kokosowym, olejem avocado, keratyną i masłem kakaowym. Jest dość gęsty przez co ciężko go wydobyć z opakowania, ale bardzo fajnie myje, pachnie i uzupełnia pozostałe produkty z serii ( mam odżywkę, o której będzie niżej ). Polujcie na promocje lub kupujcie on line. Mnie się udało załapać na promocję w Hebe - 40% na produkty do pielęgnacji włosów :-D
pojemność : 385 ml
cena : ok. 35 zł
dostępność : Hebe, Rossmann



odżywki i maski


Organix, odżywka wygładzająca z brazylijską keratyną - odżywka do kompletu z szamponem z tej samej serii. Fajny skład emolientowo - proteinowy ( czyli w składzie znajdziecie oleje kokosowy i avocado, które są emolientami oraz keratynę, która reprezentuje proteiny ). Dzięki temu macie dwie pieczenie przy jednym ogniu :-) Po tej odżywce włosy są fajnie dociążone, ale nie przyklapnięte, odżywione i odbudowane. Do tego bardzo łatwo się rozczesują co jest ważne przy długich włosach! Dodatkowo przepięknie pachnie kokosem! Czuję ten zapach nawet przez zamknięte opakowanie pisząc tego posta :-) Polecam przy okazji chociaż powąchać w drogerii :-)
pojemność, cena i dostępność - jak wyżej w przypadku szamponu

Perfect. Me by JF Malcolm, Natural Oils Repair maska odbudowująca - maska do włosów suchych, szorstkich i zniszczonych z naturalnymi 100% olejami arganowym, kokosowym, jojoba, ze słodkich migdałów i orzechów makadamia. Mamy tu prawdziwe bogactwo olejów, które świetnie odżywiają włosy, które po użyciu maski, są miękkie, sypkie i fajnie dociążone. Jak dla mnie jest genialna i z pewnością jeszcze ją kupię! Pierwszy raz dostałam ją w pudełku Shinybox w formie jednorazowej saszetki razem z wyżej wspomnianym szamponem. Takich saszetek było kilka z różnych serii więc mogłam wszystkie przetestować i zdecydowałam, że jako pierwszą w pełnowymiarowym opakowaniu kupię tą typowo emolientową z olejami. Pozostałe też są godne wypróbowania więc każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie :-)
pojemność : 200 ml
cena : ok.7 zł w promocji
dostępność : Hebe

L'Oreal, Elseve Arginine Resist ekspresowa odżywka pielęgnacyjna - dwufazowa odżywka w sprayu, która według producenta ma natychmiastowo odżywić włosy, ułatwić ich rozczesywanie, ochronić przed suszeniem , nadać im blask i zapobiec wypadaniu. Według mnie to po prostu odżywka bez spłukiwania, która pomaga mi rozczesać włosy po myciu. Jest niezła, ale oczekiwałam czegoś lepszego. Zdecydowanie moim faworytem w kategorii odżywek bez spłukiwania w formie sprayu jest odżywka Gliss Kur.
pojemność : 200 ml
cena : ok. 15 zł
dostępność : drogerie



olejki i sera



Dabur, olejek musztardowy - o tym olejku słyszałam już jakiś czas temu i w końcu skusiłam się na jego zakup. Pomogła mi w tym pozytywna opinia jednej z blogerek :-) Olejek ma na celu pobudzić wzrost włosów i zapobiec ich wypadaniu. Widzicie na zdjęciu ile go dopiero zużyłam więc na opinię odnośnie jego działania musicie jeszcze poczekać. Pierwsze wrażenia są pozytywne choć olejek ma dość nieprzyjemny zapach ( zwyczajnie śmierdzi musztardą ) i opakowanie jest nieporęczne. Znalazłam jednak na to rozwiązanie i używam starego kroplomierza po zużytym oleju. Olejek trzeba aplikować na skórę głowy i wykonywać przez chwilę masaż więc kroplomierz jest w tej kwestii bardzo przydatny, bo dzięki niemu mogę nałożyć tyle olejku ile trzeba, a przy tym zrobić to precyzyjnie i nie marnować produktu. Dodatkowo stosując olejek przed każdym myciem włosów powoduje on rozjaśnienie włosów przy nasadzie stąd mój kolor nie wygląda już tak ładnie jak na początku...mam jednak nadzieję, że efekty po jego zastosowaniu będą i wtedy wybaczę mu ten minus ;-) Za jakiś czas opowiem Wam o rezultatach jeśli takie będą.
pojemność : 250 ml
cena : ok. 15 zł
dostępność : sklepy zielarskie, małe drogerie i sklepy internetowe

Loton, Oil therapy macadamia & avocado oil - kolejny olejek z firmy Loton, o którym wspominałam już poprzednim poście. Podobnie jak poprzednik również spełnia swoje zadanie i fajnie sprawdza się przy olejowaniu włosów, które obecnie trochę odpuściłam ze względu na stosowanie olejku musztardowego ( stwierdziłam, że co za dużo to nie zdrowo ).
pojemność : 125 ml
cena : ok. 8-9 zł w promocji
dostępność : drogerie

Isana, olejek do włosów Intensiv - olejek zawiera w swoim składzie olej jojoba, chroni włosy przed działaniem wysokiej temperatury, ułatwia rozczesywanie, odżywia i nadaje im blasku. Bardzo ładnie pachnie. Nie stosowałam go jeszcze tak często, bo najpierw chciałam zużyć serum, o którym zaraz będzie mowa. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne i myślę, że zagości na stałe wśród moich włosowych ulubieńców :-)
pojemność : 100 ml
cena : ok. 9 zł w promocji
dostępność : Rossmann

Garnier, Fructis serum Goodbye Damage - według producenta ma to być " opatrunek na rozdwojone końcówki ", a w moim odczuciu to po prostu silikonowe serum zabezpieczające końcówki włosów. Nie jest złe, ale szału nie robi i myślę, że w tej kategorii są dużo lepsze produkty jak choćby olejek z Isany :-)
pojemność : 50 ml
cena : ok. 15 zł w promocji
dostępność : drogerie



stylizacja


Schwarzkopf, Taft spray pogrubiający włosy - spray dodający objętości włosom. Stosuję go na mokre włosy przed suszeniem i ułatwia ich układanie. Faktycznie trochę unosi włosy od nasady i dodaje im objętości. Sprawia, że nie są takie sypkie i łatwiej je potem uczesać, bo zawsze mam z tym problem i bezpośrednio po myciu trudno sobie z nimi poradzić więc taki spray, suchy szampon i jeszcze jeden mój sekretny produkt są w tym pomocne ;-)
pojemność : 150 ml
cena : ok. 9 zł w promocji
dostępność : drogerie

Schwarzkopf, Taft Instant Volume Powder - puder nadający efekt natychmiastowej objętości włosów. Ten malutki niepozorny produkt zostawiłam na sam koniec, bo to jest właśnie ten mój sekret ;-) Muszę się Wam pochwalić, że od kilku miesięcy zrezygnowałam z tapirowania włosów! Nie było łatwo, bo robiłam to od lat i ciężko było się odzwyczaić...Teraz robię to tylko przy okazji jakiś większych wyjść czyli bardzo bardzo rzadko. Zauważyłam, że po tapirowaniu moje włosy na pewnej długości łamały się i nie wyglądało to zbyt ładnie. Dodatkowo podczas rozczesywania włosów przed myciem cała szczotka była pełna włosów...Nie wyobrażałam sobie jednak nosić takich przyklapniętych, lecących we wszystkie strony włosów. Kiedyś miałam już jedno podejście do takiego pudru, ale jakoś się zraziłam, bo nic mi nie dał, a wręcz posklejał włosy! Dałam mu jednak drugą szansę i to był strzał w 10! Za pierwszym razem użyłam go za dużo stąd taki fatalny efekt. Powiem Wam, że teraz sprawdza się u mnie doskonale, a do tego jest niesamowicie wydajny i takie opakowanie starcza mi na jakieś 2-3 miesiące regularnego stosowania. Teraz już nie wyobrażam sobie bez niego życia ;-) Po umyciu i dokładnym wysuszeniu włosów posypuje nim włosy u nasady ( w postaci takiej delikatnej pudrowej mgiełki i wtedy nie przesadzę z ilością ), wmasowuje i już - objętość od razu większa i włosy dużo bardziej podatne na układanie. Zdecydowanie tego szukałam w zastępstwie tapirowania :-)
pojemność : 10 g
cena : ok.12 zł w promocji
dostępność : drogerie

Na koniec jeszcze obiecane zdjęcia pokazujące moje zmagania z zapuszczaniem włosów od momentu zmiany pielęgnacji. Pierwsze zdjęcia są z kwietnia 2015 r. Pod każdym zdjęciem znajdziecie opis z jakiego okresu one pochodzą.

od lewej :  kwiecień 2015 r. ( po wizycie u fryzjera ), listopad 2015 r. ( przed wizytą u fryzjera ), czerwiec 2016 r. ( przed wizytą u fryzjera ) i czerwiec 2016 r. ( po wizycie u fryzjera )

 

kwiecień 2015 r.                                  listopad 2015 r.                                                czerwiec 2016 r.



kwiecień 2015 r.                                                                                              czerwiec 2016 r.


Tradycyjnie na wszystkie Wasze pytanie odpowiem pod postem lub na Faceboooku ( tutaj ) :-) Jutro jedziemy na wyczekiwane wakacje więc odpowiedzi na Wasze pytania mogą się pojawić z opóźnieniem, ale musicie mi to wybaczyć :-) Nie martwcie się na wszystkie pytania odpowiem jak tylko będę mogła.
Buziaki :-***


38 komentarzy:

  1. Dużo produktów mi nie znanych. Ładnie wyglądają teraz twoje włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz to przynajmniej Cię zaskoczyłam i może zachęciłam do wypróbowania czegoś nowego :-)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Widzę, że króluje u Ciebie organix :) Próbowałaś już innych serii ? Muszę przyznać, że ta brązowa najlepiej działa na moje włosy ;) A twoje są w rewelacyjnej formie!
    Buziaki, pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest ten Organix :-D zresztą sama mi go poleciłaś więc wiesz :-) Innych jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że na coś się skuszę, bo jak kupowałam wtedy ten zestaw podczas promocji -40& to były już straszne pustki...

      Buziaki :-*

      Usuń
  3. Chętnie wypróbuję polecone przez Ciebie produkty, bo masz takie piękne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z chęcią wypróbuje kilka produktów bo nigdy ich nie miałam !
    ładne masz włosy widać , że urosły ;*
    http://twinstyl.blogspot.com/2016/08/dresy-minionek-fashion-shop.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :-) Ja wciąż testuje coś nowego i co mi podpasuje zostaje ze mną dłużej :-)
      Dziękuję :-)

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Kurczę kochana, jak tak patrzę na Twoje zdjęcia, to stwierdzam, że mega szybko rosną Ci wlosy ! :O
    szkoda, że u mnie takich efektow nie ma, ale ja najpierw muszę zrobić z nimi porządek i sporo je podciąć, ale to dopiero po sezonie weselnym :)

    szczerze powiedziawsze i tym olejku musztardowym jeszcze nigdy nie slyszalam, ale skoro są takie efekty, to koniecznie muszę go wypróbować :D

    udanych wakacji kochani :)

    buziaki :*
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy one tak szybko rosną? mnie się wydaje, że od pierwszego zdjęcia to mało co urosły, bo w sumie co trochę urosną to po kilku miesiącach muszę je podciąć :-/
      Na pewno za to poprawiła się ich kondycja co mnie bardzo cieszy :-)

      Polecam Ci popróbować produkty, które pokazywałam w tych włosowych postach, a pewnie znajdziesz coś dla siebie :-)

      Buziaki :-*

      Usuń
  6. Piekne masz wloski i ten kolor, po prostu bomba. Mialas rozjasniane tylko konce czy robiona cala glowe? Nie moge sie napatrzec, jak szybko ci urosly wlosy, mnie sie wydaje, ze moje stoja w miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Włosy miałam rozjaśniane już bardzo dawno i tylko na końcach, a teraz robiliśmy delikatne refleksy na całości i podstawę w takim ciemniejszym naturalnym blondzie, które prawie idealnie stapia się moim :-)
      Ja mam takie samo wrażenie odnośnie swoich włosów, że prawie nic nie rosną tylko stoją w miejscu...

      Pozdrawiam

      Usuń
  7. przypomniałaś mi, że czas podciąć końcówki
    piękne włosy
    Pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe o widzisz :-) dobre choć to ;-)

      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ten olejek z Isany mnie kusi :) Piękne włosy, ja moje zapuszczam, zapuszczam i nie mogę dojść do takiej długości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olejek z Isany jest bardzo fajny :-) Był ze mną teraz na wakacjach i bardzo się sprawdził.
      A z tą długością to tak jest, bo patrzę na inne dziewczyny, które mają o wiele dłuższe włosy i zastanawiam się kiedy moje w końcu takie będą? ale może wkrótce ;-)

      Usuń
  9. Ja uwielbiam twoje włosy są takie piękne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę Ci takich pięknych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  11. jej! jestem pod wrażeniem - przepiękne masz włosy, tylko pozazdrościć!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczne wloski i jakie dlugie... ahh marzenie :) Olej musztardowy...musze sobie poszukac, gdyz obecnie walcze o kazdy cm, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele z tych produktów mam zamiar wypróbować, a szczególnie odżywkę Organix oraz olejek musztardowy. Twoje włosy wyglądają bardzo ładnie i zdrowo:)
    Udanych wakacji, my teraz też jesteśmy na urlopie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Ja już po wakacjach i w końcu mogę się zabrać za odpisywanie na komentarze i odwiedziny na innych blogach...
      Te odżywki z Organix są bardzo fajne i mam zamiar przetestować jeszcze inne warianty.

      Usuń
  14. Piękne włosy, ciekawe kosmetyki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne włosy :D Ja osobiście bardzo lubię odżywki Organix :) Większość szamponów mnie podrażania, więc nawet nie próbuję, ale odżywki są super :)
    Bardzo przyjemny blog :) Dodaję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza odżywka z Organix, ale myślę, że wypróbuję jeszcze inne warianty, bo ta jest bardzo fajna :-)
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam :-)

      Usuń
  16. Dwa miesiące to sporo, chciałabym móc robić takie odstępy między farbowaniami. Już po miesiącu i kilku dniach muszę ponownie farbować włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 miesiące minęły od ostatniego farbowania, ale do kolejnego jeszcze trochę poczekam, bo u mnie wychodzi to jakoś co 6-8 miesięcy :-)

      Usuń
  17. Zakochałam sie w twoich włosach <333

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest duża zmiana przed i po fryzjerze i obecnie zdecydowanie mi się bardziej podoba;) Nic tylko pozazdrościć pięknych włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Mi również bardziej podobają się "po" szczególnie, że dużo fajniej się układają :-)

      Usuń
  19. Witaj kochana :)
    Genialny post, bardzo ciekawy i przydatny, a Twoje włosy wyglądają tak pięknie, widać, że są zadbane i odżywione. Powiem Ci, ze właśnie poszukuję kosmetyków, które pomogą moim włosom po lecie, mam trafycyjnie wysuszone i rozpuszone włosy, no i niestety dość cienkie, więc nie jest to prosta sprawa. Nie mam pojęcia czym je dobrze nawilżyć, olejki strasznie je obciążajà i natychmiast mi się przetłuszczają :( może coś doradzisz kochana, bo widzę, ze masz wiedzę i pojęcie o kosmetykach !!

    Buziaki kochana i oby więcej postów tego typu, są naprawdę świetne :***
    Buźka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wśród moich dotychczasowych włosowych postów wybierzesz coś dla siebie :-)
      A próbowałaś olejować włosy na noc? Mnie ten sposób nie obciąża włosów, a też mam cienkie i łatwo o efekt przyklapnięcia i obciążenia przez kosmetyki...Jeśli chodzi o nawilżenie to najlepsze są maski i odżywki z humektantami czyli musisz w składzie szukać aloesu, miodu, gliceryny. Możesz je mieszać odrobinę z proteinami tylko w nadmiarze proteiny mogą przesuszyć włosy i powodować ich puszenie. Ja bardzo lubię emolienty czyli wszelkie olejki w składzie tylko nie każde włosy je lubią, ale może to kwestia znalezienia odpowiednich olejków dla siebie? Spróbuj, mieszaj, zmieniaj co mycie produkt ja tak robię, a kiedyś miałam jeden zestaw szampon + odżywka i maska i po pewnym czasie włosy się przyzwyczajały niestety.Polecam Ci odżywkę Nivea Long Repair fajna i dość lekka przy tym.
      Dużo też pomaga rezygnacja z częstego rozjaśniania i podcinanie końców. Moje nadal jeszcze są dość suche po dawnych błędach, ale stopniowo się ich pozbędę :-)
      Mam nadzieję, że coś dla siebie znajdziesz i pamiętaj, że zawsze śmiało możesz mnie o wszystko zapytać :-) Jak będę umiała to doradzę i pomogę :-)

      Buziaki :-*

      Usuń
  20. Piękne włosy. Ja jestem w najgorszym etapie. Zapuszczanie plus odbudowa. Tyle rozjaśniania i aktualnie walczę z sianem. Plus zapuszczam. Jak na razie już ponad pół roku bez ścinania tylko końcówki. Mam nadzieje, że wytrwam i zapuszczę sobie długie włosy. W końcu, ile można krótkie? :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten etap jest zdecydowanie najgorszy, ale musisz go jakoś przetrwać jeśli marzysz o długich i zdrowych włosach :-) Ja zaczęłam taką prawdziwą walkę od stycznia 2014 r., ale wcześniej już przestałam rozjaśniać itd. i pierwsze efekty były. Zobaczysz, że szybko zleci i ani się obejrzysz, a Twoje też urosną :-)
      Ja osobiście nie wyobrażam sobie siebie w krótkich włosach - najkrótsze to takie do ramion, ale teraz nie wchodzą w rachubę ;-)
      To trzymam kciuki za zapuszczanie :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)
Jeśli spodobał Ci się mój blog zaobserwuj :-)
Jeśli proponujesz wspólną obserwację - Ty zacznij :-)
Na wszystkie pytania odpowiadam pod postem :-)